Projekty

Czeskie morze

Jak wszyscy wiemy, Republika Czeska nie posiada dostępu do morza. Specyficzne położenie uczyniło z tego kraju serce Europy, jednak brak własnego wybrzeża niezupełnie odpowiada naszym południowym sąsiadom. Podobnie jak wielu Polaków marzy o Polsce „od morza do morza”, jest także wielu Czechów, którzy chcieliby, aby ich kraj rozciągał się „od Bałtyku po Adriatyk”, jak było za panowania Przemysła Ottokara II. Owe czasy już dawno minęły, a kolejne naturalne morze samoistnie pojawi się na terenie Czech dopiero za kilka milionów lat. W związku z tym nasi południowi sąsiedzi postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zamierzają morze „stworzyć”.

Całkiem niedawno ujawniła się w Czechach kolejna grupa marzących o czeskim morzu. W 2012 roku założyli stowarzyszenie „Moře Klidu” i, nie zważając na głosy krytyki, ostro zabrali się do pracy. Wymyślili projekt, dzięki któremu Czesi wreszcie będą mieli własne morze: chcą wybudować wielki tunel, którym przetransportują do Czech wodę z Bałtyku, a następnie zaleją nią tereny pokopalniane w okolicy Duchcova. Tak powstałe czeskie morze w planach nazwali „Morzem Spokoju” (czes. „Moře Klidu”), od nazwy jednego z mórz księżycowych, w którym w 1969 roku wylądowali amerykańscy astronauci.

Przedstawiciele stowarzyszenia wraz z pisarzem Martinem Ryšavým na zaproszenie naszej fundacji przybliżyli w 2014 roku we Wrocławiu to śmiałe i złożone przedsięwzięcie: opowiedzieli, w jaki sposób morze ma powstawać, jak funkcjonować i w jaki sposób jego obecność wpłynie nie tylko na region, ale na całe społeczeństwo, jeśli uda się projekt zrealizować. Widzieliśmy również dwa filmy krótkometrażowe, które przybliżyły historię czeskiego marzenia o morzu. Jeden z nich to nagradzany krótki mockument Adeli Babanovej „Powrót do Adriaportu” (2013).